Polskie dywizje piechoty w 1939 roku
Mam pytanie... mianowicie, czy do roku 1940 np. zdążono by u nas wyprodukować wystarczająco dużo nowoczesnej broni strzeleckiej ( polskie Mausery, PWU itp. )... czy nadal by trzeba było korzystać ( tak zrobiono z bronią dla nowych batalionów Obrony Narodowej z V- IX 1939... dla typów IV i S częściowo niemieckie Mausery z I wojny bez bagnetów, częściowo francuskie, też z I wojny Lebelle i Berthiery- np. dla batalionów wieluńskich typu IV, czy koronowskiego typu S... częściowo, dla batalionów I typu, różne kb włoskie, angielskie- po Dywizji Ochotniczej z wojny 1919- 1921- , austriackie Mannlichery czy rosyjskie Mosiny... ) z wcześniejszej broni, często dość zużytej... ?.
Zdolności produkcyjne wynosiły w 1938/1939 12600 sztuk kb/kbk miesięcznie ( + 900 Visów ). Także miesięcznie : 600 rkm, 300 ckm, 200 kb ppanc., 150 km lotniczych, 166 granatników wz.36.flugzeug30 pisze:Mam pytanie... mianowicie, czy do roku 1940 np. zdążono by u nas wyprodukować wystarczająco dużo nowoczesnej broni strzeleckiej ( polskie Mausery, PWU itp. )... czy nadal by trzeba było korzystać ( tak zrobiono z bronią dla nowych batalionów Obrony Narodowej z V- IX 1939... dla typów IV i S częściowo niemieckie Mausery z I wojny bez bagnetów, częściowo francuskie, też z I wojny Lebelle i Berthiery- np. dla batalionów wieluńskich typu IV, czy koronowskiego typu S... częściowo, dla batalionów I typu, różne kb włoskie, angielskie- po Dywizji Ochotniczej z wojny 1919- 1921- , austriackie Mannlichery czy rosyjskie Mosiny... ) z wcześniejszej broni, często dość zużytej... ?.
Po uruchomieniu fabryki w Jawidzu ( 1939 ) mozliwości miały wzrosnąć o 645 rkm, 310 ckm i 183 kb ppanc. miesięcznie więcej. Mowa oczywiście o produkcji maksymalnej, której nie wykorzystywano nawet w 30-40 %, bowiem na przeszkodzie stał jak zwykle "brak finansów"

Np. w 1938 roku zakupiono 42900 sztuk kb/kbk, gdy mozliwości producyjne wynosiły 151200 sztuk. W 1939 ( za 8 miesięcy ) zakupiono 19800 sztuk kbk, przy możliwościach ( za 8 miesięcy ) produkcyjnych 100800 sztuk - i to wszystko w obliczu nadchodzącej wojny ( ale przecież jej się " nikt nie spodziewał" ). Świat się mobilizuje i zbroi, a my na wiosnę 1939 ograniczamy produkcję i zwalniamy ludzi z fabryk.
Dane z Konstankiewicza.
Dokładnie! Piękny prezent sprawiliśmy Niemcom. Nowiuteńkie fabryki, prawie nie używane...LESZEK pisze:Zdolności produkcyjne wynosiły w 1938/1939 12600 sztuk kb/kbk miesięcznie ( + 900 Visów ). Także miesięcznie : 600 rkm, 300 ckm, 200 kb ppanc., 150 km lotniczych, 166 granatników wz.36.flugzeug30 pisze:Mam pytanie... mianowicie, czy do roku 1940 np. zdążono by u nas wyprodukować wystarczająco dużo nowoczesnej broni strzeleckiej ( polskie Mausery, PWU itp. )... czy nadal by trzeba było korzystać ( tak zrobiono z bronią dla nowych batalionów Obrony Narodowej z V- IX 1939... dla typów IV i S częściowo niemieckie Mausery z I wojny bez bagnetów, częściowo francuskie, też z I wojny Lebelle i Berthiery- np. dla batalionów wieluńskich typu IV, czy koronowskiego typu S... częściowo, dla batalionów I typu, różne kb włoskie, angielskie- po Dywizji Ochotniczej z wojny 1919- 1921- , austriackie Mannlichery czy rosyjskie Mosiny... ) z wcześniejszej broni, często dość zużytej... ?.
Po uruchomieniu fabryki w Jawidzu ( 1939 ) mozliwości miały wzrosnąć o 645 rkm, 310 ckm i 183 kb ppanc. miesięcznie więcej. Mowa oczywiście o produkcji maksymalnej, której nie wykorzystywano nawet w 30-40 %, bowiem na przeszkodzie stał jak zwykle "brak finansów"![]()
Np. w 1938 roku zakupiono 42900 sztuk kb/kbk, gdy mozliwości producyjne wynosiły 151200 sztuk. W 1939 ( za 8 miesięcy ) zakupiono 19800 sztuk kbk, przy możliwościach ( za 8 miesięcy ) produkcyjnych 100800 sztuk - i to wszystko w obliczu nadchodzącej wojny ( ale przecież jej się " nikt nie spodziewał" ). Świat się mobilizuje i zbroi, a my na wiosnę 1939 ograniczamy produkcję i zwalniamy ludzi z fabryk.
Dane z Konstankiewicza.

- Von Slavek
- Porucznik
- Posty: 485
- Rejestracja: pt lut 09, 2007 3:27 pm
Rozpoczęcie produkcji w fabryce amunicji nr.5 to daleka przyszłość ukończenie budowy planowane na 1941, na 1939 zrobiono 6 km drogi Niemce-Jawidz, tor kolejowy od stacji Bystrzyca do fabryki 5271 m, wykonano roboty ziemne pod budynki fabryczne itp prace przygotowawczePo uruchomieniu fabryki w Jawidzu ( 1939 ) mozliwości miały wzrosnąć o 645 rkm, 310 ckm i 183 kb ppanc. miesięcznie więcej.
Nasze możliwości produkcyjne w 1939 włścicwie nie wiele różniły się od posiadanych mocy w 1935 roku a to dlatego że inwestycje w COP miały przynosić efekty mniej więcej od 1940 roku.
Taka sytuacja miała miejsce tylko w PZL WP 1 nie uogólniaj Leszku do całego sektora zbrojeniowego, i nie zwalniano tylko wysyłano na urlopy i to z tego co pamiętam lipiec/sierpień.Świat się mobilizuje i zbroi, a my na wiosnę 1939 ograniczamy produkcję i zwalniamy ludzi z fabryk.
W roku 1937/38 wydatki kształtowały się na mniej więcej takim poziomie 2000 karabinów UR za 1 920 000 zł, 80 509 karabinów wz.98 i wz.29 za 14 042 600 zł, 300 pistoletów VIS za 351 420 zł, 130 000 hełmów za 2 060 000 zł, 200 moździerzy 81 mm za 409 600 zł, 1500 granatników wz.36 za 1 350 000 zł, 893 ckm wz.30 za 1 799 136, 650 rkm wz.28 za 881 215 zł
Fakt, uogólniłem nieco. Były też przypadki "zdrowego rozsądku", jak wzmożona od lutego'39 produkcja umundurowania. Nie zmienia to jednak całościowej oceny naszego planowania wojennego i przygotowywania się do wojny. Ocena ta jest w moich oczach bardzo niepochlebna. Nawet w chwili widocznego gołym okiem zagrożenia nie wykorzystano w pełni naszych możliwości produkcyjnych. Dlatego ocena nie może być inna.
Zauważyłem, że my Polacy mamy skłonności do popadania w różne skrajności. W czasach zapotrzebowania na określone przedstawianie historii II RP w złym świetle, krytykowano niemiłosiernie ( posuwając się nawet do fałszowania historii ) wszystko, co z II RP było związane. Teraz tendencja jest odwrotna. Nie ma "Wielkiego Brata", więc wybielamy wszystko, co się da. I tutaj też posuwamy się do nierzetelności przedstawiając dane, które świadczyć mają , że zrobiono wszystko, co tylko możliwe było do zrobienia. Pomijamy natomiast fakty ( bądź je interpretujemy w odpowiedni sposób ), które wizerunkowi "Najjaśniejszej II RP" mogły by przydać nieco cienia.
A prawda jest taka: w dziedzinie obronności spaprano wiele możliwości z powodu niekompetencji, ignorancji, "kolesiostwa" ( trwało ono też przez okres PRL i trwa nadal - widać taka "narodowa" cecha). Zamiast wyciągać wnioski przedstawiając sytuację taką, jaką była, my szukamy usprawiedliwień.
Zauważyłem, że my Polacy mamy skłonności do popadania w różne skrajności. W czasach zapotrzebowania na określone przedstawianie historii II RP w złym świetle, krytykowano niemiłosiernie ( posuwając się nawet do fałszowania historii ) wszystko, co z II RP było związane. Teraz tendencja jest odwrotna. Nie ma "Wielkiego Brata", więc wybielamy wszystko, co się da. I tutaj też posuwamy się do nierzetelności przedstawiając dane, które świadczyć mają , że zrobiono wszystko, co tylko możliwe było do zrobienia. Pomijamy natomiast fakty ( bądź je interpretujemy w odpowiedni sposób ), które wizerunkowi "Najjaśniejszej II RP" mogły by przydać nieco cienia.
A prawda jest taka: w dziedzinie obronności spaprano wiele możliwości z powodu niekompetencji, ignorancji, "kolesiostwa" ( trwało ono też przez okres PRL i trwa nadal - widać taka "narodowa" cecha). Zamiast wyciągać wnioski przedstawiając sytuację taką, jaką była, my szukamy usprawiedliwień.
Najwazniejsza sprawa bylo rozwiazanie zlozonych i kolosalnych problemow artylerii, wszystko inne to przesuwanie lezakow na pokladzie tonacego okretu! Dlaczego? - bo artyleria to przodujaca bron w 2WS. Artyleria spowodowala szacunkowo znakomita wiekszosc strat frontowych po obu stronach. Byl taki punkt widzenia ze reszta wojsk ladowych sluzy wylacznie do ochrony artylerii i pomaganiu jej w wykonywaniu 'prawdziwej roboty'. Punkt widzenia, trzeba przyznac, glownie artylerzystow
ale zawiera wiecej niz ziarno prawdy.
Haubizacja (calkowita!) byla koniecznym absolutnym minimum w pulku artylerii dp, polaczona z ulepszeniem zasiegu tychze dzial (powiedzmy 12km). Koniecznym bylo zmotoryzowanie przynajmniej jednej kolumny amunicyjnej. Konieczna przynajmniej jedna solidna bateria pomiarowa na pulk. Cala artyleria na pneumatykach co redukowalo zaprzegi o dwa konie pozostajac przy tych samych dzialach lub dawalo mozliwosc zwiekszenia wagi dzial o 1/3. Zbedne dziala 75mm przekazac przejsciowo do pulkow piechoty tworzac z plutonow baterie a po wyposazeniu tychze baterii w mozdzierze 120mm przekazac do jednostek artylerii fortecznej i w miare mozliwosci armijnych jednostek ppanc.
DACe i to 6-dzialowe, byly niefortunnymi tworkami przeciazonymi personelem dowodczym i administracyjnym. Nalezalo je polaczyc w pulki a 2 dyony haubic 155mm, dyon armat dalekonosnych i bateria pomiarowa; korpusne, zmotoryzowane (oczywiscie tez nalezalo polaczyc dp w korpusy).
Mobilne dyony ppanc korpusne zamiast dywizyjnych kompanii zmot. w pierwszej kolejnosci. Nie wiem czy rezygnowalbym z pulkowych kompanii ppanc.
Zgadzam sie z glosami ze nalezalo dp odchudzic. W pierwszym rzedzie nalezalo zmniejszyc druzyny piechoty do sensownych rozmiarow, powiedzmy 10-12 ludzi i granatniki rozdac plutonom. Przy rownoczesnym wyposazeniu wozow taborowych i biedek w kola pneumatyczne bylo mozliwe (wyliczylem to!) przewiezc wszystkie plecaki na wozach co wydatnie wziekszalo mobilnosc kompanii strzeleckiej. Takie odchudzenie, wydajnie zmniejszajac wielkie budzety wegetacyjne i szkoleniowe sztrzeleckie zwiekszalo mozliwosci finansowe i produkcyjne na korzysc koniecznej rozbudowy artylerii.
Kompaniom ckm nalezalo dodac w pierwszej transzy 2 mozdzierze (czyli razem 4 modzierze w jednym plutonie), docelowo nastepne dwa czyli albo 6 w jednym plutonie albo w 2 plutonach po 3 (oba rozwiazania maja swoje wady i zalety - osobiscie na razie przechylam sie na strone jednego plutonu a 3 druzyny a 2 mozdzierze). Wozy i biedki na pneumatykach co umozliwialo redukcje biedek z 2 na mozdzierz do 3 na dwa mozdzierze (2 sprzetowe i jedna amunicyjna).
Baon rozpoznawczy w dywizji z prawdziwego zdazenia, tzn z dowodztwem i z organicznym wsparciem mobilna bronia ciezka i pionierami (granatniki w kompanii kolarzy i szwadronie kawalerii, plus kompania ciezka z plutonem ckm, druzyna mozdzierzy, druzyna/plutonem ppanc i plutonem pionierow).
Sprawa obrony plot to trudny orzech do rozgryzienia, nie mam na to latwego rozwiazania. Czy jednak zlikwidowanie kompanii ckm plot na korzysc dalszych 4 dzial 40mm w baterii plot (razem 4 plutony a 2 dziala) a docelowo dwa plutony a 4 dziala i jeden pluton 20mm a 6 luf nie kalkulowaloby sie lepiej?
Wszytkie wozy konne na kolach pneumatycznych.

Haubizacja (calkowita!) byla koniecznym absolutnym minimum w pulku artylerii dp, polaczona z ulepszeniem zasiegu tychze dzial (powiedzmy 12km). Koniecznym bylo zmotoryzowanie przynajmniej jednej kolumny amunicyjnej. Konieczna przynajmniej jedna solidna bateria pomiarowa na pulk. Cala artyleria na pneumatykach co redukowalo zaprzegi o dwa konie pozostajac przy tych samych dzialach lub dawalo mozliwosc zwiekszenia wagi dzial o 1/3. Zbedne dziala 75mm przekazac przejsciowo do pulkow piechoty tworzac z plutonow baterie a po wyposazeniu tychze baterii w mozdzierze 120mm przekazac do jednostek artylerii fortecznej i w miare mozliwosci armijnych jednostek ppanc.
DACe i to 6-dzialowe, byly niefortunnymi tworkami przeciazonymi personelem dowodczym i administracyjnym. Nalezalo je polaczyc w pulki a 2 dyony haubic 155mm, dyon armat dalekonosnych i bateria pomiarowa; korpusne, zmotoryzowane (oczywiscie tez nalezalo polaczyc dp w korpusy).
Mobilne dyony ppanc korpusne zamiast dywizyjnych kompanii zmot. w pierwszej kolejnosci. Nie wiem czy rezygnowalbym z pulkowych kompanii ppanc.
Zgadzam sie z glosami ze nalezalo dp odchudzic. W pierwszym rzedzie nalezalo zmniejszyc druzyny piechoty do sensownych rozmiarow, powiedzmy 10-12 ludzi i granatniki rozdac plutonom. Przy rownoczesnym wyposazeniu wozow taborowych i biedek w kola pneumatyczne bylo mozliwe (wyliczylem to!) przewiezc wszystkie plecaki na wozach co wydatnie wziekszalo mobilnosc kompanii strzeleckiej. Takie odchudzenie, wydajnie zmniejszajac wielkie budzety wegetacyjne i szkoleniowe sztrzeleckie zwiekszalo mozliwosci finansowe i produkcyjne na korzysc koniecznej rozbudowy artylerii.
Kompaniom ckm nalezalo dodac w pierwszej transzy 2 mozdzierze (czyli razem 4 modzierze w jednym plutonie), docelowo nastepne dwa czyli albo 6 w jednym plutonie albo w 2 plutonach po 3 (oba rozwiazania maja swoje wady i zalety - osobiscie na razie przechylam sie na strone jednego plutonu a 3 druzyny a 2 mozdzierze). Wozy i biedki na pneumatykach co umozliwialo redukcje biedek z 2 na mozdzierz do 3 na dwa mozdzierze (2 sprzetowe i jedna amunicyjna).
Baon rozpoznawczy w dywizji z prawdziwego zdazenia, tzn z dowodztwem i z organicznym wsparciem mobilna bronia ciezka i pionierami (granatniki w kompanii kolarzy i szwadronie kawalerii, plus kompania ciezka z plutonem ckm, druzyna mozdzierzy, druzyna/plutonem ppanc i plutonem pionierow).
Sprawa obrony plot to trudny orzech do rozgryzienia, nie mam na to latwego rozwiazania. Czy jednak zlikwidowanie kompanii ckm plot na korzysc dalszych 4 dzial 40mm w baterii plot (razem 4 plutony a 2 dziala) a docelowo dwa plutony a 4 dziala i jeden pluton 20mm a 6 luf nie kalkulowaloby sie lepiej?
Wszytkie wozy konne na kolach pneumatycznych.