
Historia alternatywna - uderzenie osi na Francję
Polska stała się pierwszym celem jako słabszy przeciwnik, czyli możliwy do szybszego wyeliminowania. Na Francję pierwsze uderzenie poszłoby tylko w sytuacji gdyby to ona byla słabsza od Polski. Co oznacza, że albo byłaby słabsza niż w rzeczywistości, wtedy prawdopodobnie nie byłoby sojuszu, bo po co nam gwarancje słabszego?, albo to Polska byłaby dużo silniejsza niż w rzeczywistosci. A wtedy Wujek Soso siedzi grzecznie w Moskiewskiej Republice Rad pilnowany przez KOP na Dzikich Polach i parę dywizji litewskich, w ciągu tygodnia koronne korpusy husarii pancernej urządzają defiladę w Berlinie, a Prusy Książęce wracają do macierzy (a może i Pomorze Zachodnie z Zaodrzańskim i Raną). 

Po pierwsze. Ja nie twierdze że Polska była słbsza od Francji. Francja miała armię porówywalną z siłami niemieckimi lecz jej defetyzm i taktyka wojenna która nie wyszła poza rok 1918 doprowadziła do jej szybkiej porażki. Pozatym względy strategiczne również tutaj zaważyły gdyż łatwiej jest prowadzić defesywę na krótkiej lini Zygfryda i Ofensywę na idelnie do niej się nadającej granicy niemiecko-polskiej niż bronić się na tylu setkach kilometrów przed polskimi wojskami i wykrwawiać na Lini Maginota.
A tak pozatym to sprawdź sobie gdzie leżą Dzikie Pola bo po roku 1973 raczej tam Polskich wojsk granicznych nie było
A tak pozatym to sprawdź sobie gdzie leżą Dzikie Pola bo po roku 1973 raczej tam Polskich wojsk granicznych nie było
