Tankietki.
Dalej do postu Lwowiaka - do mapki.
Byl to przykład typowego zaskoczenia z zasadzki. Zawsze w takich sytuacjach wysyła się przodem piechotę (gdy się ja ma), aby sprawdziła czy coś się nie kryje z przodu. Czołgi są skuteczne ale na otwartej przestrzeni. W walkach w mieście piechota tez musi chronić boki pojazdów. W Groznym Czeczeńcy strzelali z granatników w boki pojazdow nad gasiennicami. Po przebiciu kadłuba eksplodowały pociski umieszczone w automacie podającym naboje. Z kolei w późniejszym okresie walk rosyjska załoga T72, która się zgubiła, przeżyła bo ciągle się przemieszczała ostrzeliwując skutecznie stanowiska moździerzy. Parę razy dostała wprawdzie z granatników ale niewiele to zaszkodziło bo nie pozwoliła podejść do siebie na zbyt bliski dystans. Widać jak istotne jest tu wyszkolenie a nie tylko parametry techniczne pojazdów.
Byl to przykład typowego zaskoczenia z zasadzki. Zawsze w takich sytuacjach wysyła się przodem piechotę (gdy się ja ma), aby sprawdziła czy coś się nie kryje z przodu. Czołgi są skuteczne ale na otwartej przestrzeni. W walkach w mieście piechota tez musi chronić boki pojazdów. W Groznym Czeczeńcy strzelali z granatników w boki pojazdow nad gasiennicami. Po przebiciu kadłuba eksplodowały pociski umieszczone w automacie podającym naboje. Z kolei w późniejszym okresie walk rosyjska załoga T72, która się zgubiła, przeżyła bo ciągle się przemieszczała ostrzeliwując skutecznie stanowiska moździerzy. Parę razy dostała wprawdzie z granatników ale niewiele to zaszkodziło bo nie pozwoliła podejść do siebie na zbyt bliski dystans. Widać jak istotne jest tu wyszkolenie a nie tylko parametry techniczne pojazdów.
Drobna poprawka. Opancerzenie boczne czołgów Pzkpfw IV w wersji A wynosiło 14,5 mm kadłub i 20 mm wieża, w wersji B i C pancerz kadłuba wynosił od 14,5 do 20 mm, a wieży dalej 20 mm.ASZ pisze:Wydaje mi się ze to nie był Pzkpfw IV. Mial on boczne opancerzenie grubości 30 mm. Cały pojazd ważył 25 ton. Wprawdzie płyta pancerna była ustawiona pod katem 90 stopni ale mimo to przebicie dla pocisku z działka 20 mm takiego pancerza byłoby problemem ( jest zasada ze kaliber = grubość opancerzenia). Bardziej prawdopodobne jest, ze mogl to być Pzkpw III. Opancerzenie boczne wynosiło tylko 14.5 mm. Dla działka 20 mm taka grubość płyty nie była przeszkoda.
Problem w tym że tak twierdzi kapral Roman Nawrocki. Po pierwsze to był młodszy stopniem od Orlika więc on mógł przejąć jego tankietkę. Po drugie i właściwie zasadnicze wytłumaczenie tego faktu jest takie, że relacja Nawrockiego pojawiła się zaraz po śmierci (tragicznej) Orlika, co ją już na wstępie dyskwalifikuje. Choćby była całkowicie prawdziwa to i tak pojawiła się w najbardziej nie odpowiednim momencie (bagatela 44 lata po wydarzeniach) bo Orlik niestety już nie mógł się do niej odnieść.Horus pisze:Niestety, to nie był Orlik. Więcej o tym w "Militariach"- "Przeciwpancerne tankietki".
Hej
Jeszcze moje 3 grosze techniczno-balistyczne
Mówimy tu o walkach w roku 1939, mógł to być więc Pz.IV model A, B lub C, a więc o masie odpowiednio 17,3; 17,7 i 18,5 t. Twoje 25 t to mógłby ważyć jakiś model z końca wojny, H, J...
Dla polskiego działka FK wz.38 spotyka się przebijalność 40 mm z 200 m. Dla niemieckiego Kwk 30 podają najczęściej 35 mm z 250 m a to jest podobna broń na podobne naboje (nieco mniejsza prędkość pocz. ale za to cięższe pociski). Wspomniane modele czołgów Pz.IV miały boczny pancerz kadłuba 15 mm, wieży 20 mm.
Jeszcze moje 3 grosze techniczno-balistyczne

Niemniej na załączonym tam zdjęciu moim zdaniem jest ewidentnie Pz.IV.ASZ pisze:Wydaje mi się ze to nie był Pzkpfw IV.
Prr..prrr... stój szalony!ASZ pisze: Mial on boczne opancerzenie grubości 30 mm. Cały pojazd ważył 25 ton.

Mówimy tu o walkach w roku 1939, mógł to być więc Pz.IV model A, B lub C, a więc o masie odpowiednio 17,3; 17,7 i 18,5 t. Twoje 25 t to mógłby ważyć jakiś model z końca wojny, H, J...
... z 1000 m, zapomniałeś dodać. Tak, dla "mocnych" działek małokalibrowych (powiedzmy 20-40 mm) czyli o prędkości początkowej rzędu 800-1000 m/s można w przybliżeniu przyjąć, że zwykłe klasyczne pełnokalibrowe pociski ppanc. przebijają pancerz jednorodny o grubości ok. 1 kalibra z 1000 m przy prostopadłym trafieniu. Ale nie należy tego traktować broń Boże jako jakąś prawdę objawioną i bezwzględną co do milimetra - to tylko taka przybliżona ocena o charakterze orientacyjnym.ASZ pisze: Wprawdzie płyta pancerna była ustawiona pod katem 90 stopni ale mimo to przebicie dla pocisku z działka 20 mm takiego pancerza byłoby problemem ( jest zasada ze kaliber = grubość opancerzenia).
Dla polskiego działka FK wz.38 spotyka się przebijalność 40 mm z 200 m. Dla niemieckiego Kwk 30 podają najczęściej 35 mm z 250 m a to jest podobna broń na podobne naboje (nieco mniejsza prędkość pocz. ale za to cięższe pociski). Wspomniane modele czołgów Pz.IV miały boczny pancerz kadłuba 15 mm, wieży 20 mm.
Przeglądając sobie materiały dotyczące naszych tankietek natrafiłem na irytujące zdjęcie propagandzistów niemieckich . Otóż oni postawili naszego zapewne zdobytego gdzieś TKS-a obok swojego dużego czołgu z opisem w rodzaju : tak wygląda czołg niemiecki ,a tak polski .
Nie będę prezentował tego zdjęcia . Przypomniałem sobie , że i ja mam dobre zdjęcie .
Oto czołgi niemieckie w szyku paradnym defilują przed swymi dowódcami .

Nie będę prezentował tego zdjęcia . Przypomniałem sobie , że i ja mam dobre zdjęcie .
Oto czołgi niemieckie w szyku paradnym defilują przed swymi dowódcami .

Zwracam honor. Podane dane były prawdziwe ale dla dla PzkpfwIV wersja H. Jeszcze raz sprawdziłem to w książce :voodoo34 pisze:Drobna poprawka. Opancerzenie boczne czołgów Pzkpfw IV w wersji A wynosiło 14,5 mm kadłub i 20 mm wieża, w wersji B i C pancerz kadłuba wynosił od 14,5 do 20 mm, a wieży dalej 20 mm.ASZ pisze:Wydaje mi się ze to nie był Pzkpfw IV. Mial on boczne opancerzenie grubości 30 mm. Cały pojazd ważył 25 ton. Wprawdzie płyta pancerna była ustawiona pod katem 90 stopni ale mimo to przebicie dla pocisku z działka 20 mm takiego pancerza byłoby problemem ( jest zasada ze kaliber = grubość opancerzenia). Bardziej prawdopodobne jest, ze mogl to być Pzkpw III. Opancerzenie boczne wynosiło tylko 14.5 mm. Dla działka 20 mm taka grubość płyty nie była przeszkoda.
German Tanks of World War II napisanej przez DR.S.Hart, DR.R.Hart
Chętnie bym się dowiedział więcej o tym czołgu. Oglądałem taki egzemplarz w muzeum Munster w Niemczech.