Tankietki.

Artyleria, lotnictwo, broń strzelecka, pojazdy, kawaleria, marynarka wojenna, fortyfikacje - czyli wszystko o sprzęcie, ekwipunku i broni wszystkich stron wojny. Organizacja i struktura wojsk.
voodoo34

Post autor: voodoo34 » pt sty 16, 2009 1:42 am

ASZ pisze: Chętnie bym się dowiedział więcej o tym czołgu. Oglądałem taki egzemplarz w muzeum Munster w Niemczech.
Tu masz link do danych technicznych wszystkich wersji :
http://afvdb.50megs.com/germany/pz4.html

Awatar użytkownika
Horus
Pułkownik
Pułkownik
Posty: 799
Rejestracja: pn lut 11, 2008 11:11 pm

Post autor: Horus » wt lut 24, 2009 5:35 pm

Uwaga! Teraz będę mądry.
Irytowała naszych panów wojskowych, niemożność prowadzenia ognia w dowolnym kierunku z tankietek. Co skutkowało próbą wyposażenia tankietki w wieże obrotową. Niestety, wyszło to nieszczególnie.
Obrazek
Była jednak inna droga do osiągnięcia celu. Udało się to np. w Japonii.
Obrazek
Czym różnią się te konstrukcje?
TKW -- 94 TE-KE
Konstrukcja wyjściowa
Vickers Carden Loyd Mk.VI -------- Vickers Carden Loyd Mk.VI
Wymiary (długość, szerokość, wysokość,prześwit)
3,00 X 1,76 X 1,6 X 0,33 -- 3,08 X 1,62 X 1,62 X 0,29
3000kg. Masa 3400kg
2 Załoga 2
1km. Uzbrojenie 1km.
40km/h Prędkość 40km/h
306 stopni kąt ostrzału 360 stopni
Następcy 94 TE-KE były tankietki uzbrojone w armaty 37mm, a następnie poprzez zwiększenie średnicy kół jezdnych i powiększeniu kadłuba, tankietki zmieniły się w nie najgorsze czołgi lekkie. Jak Japończycy to osiągnęli? Przenosząc silnik do przodu. Szkoda że u nas też na to nie wpadli, mielibyśmy tankietki na pewno bardziej przydatne do walki, a także wannę kadłuba łatwiejszą do zaadoptowania jako np. transporter czy dojące większą swobodę wewnątrz TKS-D. No i mamy produkt wyjściowy do 4 TP.

macgie29

Post autor: macgie29 » wt lut 24, 2009 10:50 pm

Generale. Dziękuję za twoją wypowiedź. Jest bardzo interesująca, ale mam pytanie. Czy pierwsza maszyna na twoich obrazkach jest na podwoziu tankietki TK-3 bo nie jestem pewien.

Awatar użytkownika
Horus
Pułkownik
Pułkownik
Posty: 799
Rejestracja: pn lut 11, 2008 11:11 pm

Post autor: Horus » śr lut 25, 2009 6:51 pm

macgie29 pisze:Generale. Dziękuję za twoją wypowiedź. Jest bardzo interesująca, ale mam pytanie. Czy pierwsza maszyna na twoich obrazkach jest na podwoziu tankietki TK-3 bo nie jestem pewien.
TK-3 z pewnością. Zapomniałem jeszcze dodać że Cesarscy pancerniacy mieli dodatkowy komfort w postaci wyłożenia wnętrza pojazdu azbestem w ramach ochrony p.poż. Podobno żaden się nie skarżył na jakieś dolegliwości zdrowotne z tego powodu. Najpewniej dlatego że żaden z nich aż tak długo nie żył, żeby jakiekolwiek objawy zdążyły wystąpić.

graba

Zniszczona dwójka.

Post autor: graba » śr lut 25, 2009 7:41 pm

Na zdjęciu z Pzkpfw. II widać przestrzeliny, bodajże 3 albo i 4. Pocisk z Nkm 20 mm nie zrobił by takich dużych dziur. Trafienie wielokrotne z działka 37 mm w to samo miejsce, raczej wątpliwe. Raczej Ur wz. 35, strzelcy wielokrotnie strzelali do tego samego czołgu bo za bardzo nie widzieli efektów swoich strzałów. Ur "wywalał" dziurę parokrotnie wiekszą od kalibru. I czynił często dzięki temu spustoszenie w środku pojazdu.
Na spornym zdjęciu jest Pzkpfw. IV.

Awatar użytkownika
Horus
Pułkownik
Pułkownik
Posty: 799
Rejestracja: pn lut 11, 2008 11:11 pm

Re: Zniszczona dwójka.

Post autor: Horus » śr lut 25, 2009 8:56 pm

graba pisze: Na spornym zdjęciu jest Pzkpfw. IV.
Jednak chyba nikt nie sądzi że do takiego stanu został doprowadzony pociskiem 20mm?

macgie29

Post autor: macgie29 » śr lut 25, 2009 9:37 pm

Nie sądzę. Nawet mam wątpliwości, że to był pocisk kalibru 37mm ( choć mogę się mylić ). Ja podejrzewam, że to mógł być pocisk z działa polowego kalibru 75 mm. Lub możliwe, że został trafiony działkiem 20mm ze 100 razy :D. W książce "7-TP" było ciekawe zdjęcie, jak 7-TP holuje tankietkę z działem z czołgu Renault FT-17 kaliber 37mm. Jak znajdę to zdjęcie, to umieszczę lub podam link.

TOJAR1

Post autor: TOJAR1 » śr lut 25, 2009 9:38 pm

"Horus
Generał
Zapomniałem dodać- te zniszczone czołgi to LT-35 ( niemieckiego oznaczenia nie chce mi się szukać)."


PzKpfw IV Ausf. A
PzKpfw IV Ausf. A

Na przełomie roku 1934 i 1935 trzy firmy niemieckie (Rheinmetall, Krupp i MAN) przystąpiły do opracowania projektu czołgu średniego o masie do 18 ton, uzbrojonego w działo kalibru 75 mm. Ostatecznie, na początku 1936 roku, do produkcji seryjnej wybrano prototyp zaprezentowany przez firmę Krupp.

Układ jezdny wozu składał się z ośmiu par kół nośnych, połączonych parami w wózki jezdne, zawieszone na półresorach piórowych. Gąsienice spoczywały na czterech parach kół podtrzymujących. Jednostką napędową był silnik Maybach HL 108 TR o mocy 230 KM, pozwalający na rozwinięcie prędkości 30 km/h. Wóz był stosunkowo lekko opancerzony. Grubość pancerza kadłuba wynosiła 15 mm z tyłu i z boku, a 20 mm z przodu, natomiast wieży zmieniała się w zakresie od 10 mm z tyłu do 30 mm od frontu. Uzbrojenie stanowiła krótkolufowa armata 75 mm KwK 37 L/24 oraz dwa karabiny maszynowe MG34 (jeden w kadłubie i jeden w wieży). Załoga czołgu składała się z pięciu osób: dowódca, celowniczy, ładowniczy, radiotelegrafista/strzelec i kierowca/mechanik. Masa całkowita pojazdu wynosiła 17 300 kg. Do marca 1938 roku wyprodukowano 35 wozów pierwszej serii, oznaczonych PzKpfw IV Ausf. A.

TOJAR1

Post autor: TOJAR1 » śr lut 25, 2009 9:45 pm

Czołgi ze zdjęć (pzkwIV)"zastrzeliło "coś na pewno większego niż NKM.Armatka ppanc.kal 37 mm też raczej nie ,za duże spustoszenie.Na pewno coś większego....

TOJAR1

Post autor: TOJAR1 » śr lut 25, 2009 9:53 pm

Co do tankietek , to mogło się odbywać wiele "warjacji" z wariantem uzbrojenie , napędem czy choćby z opancerzeniem , wykazały się w boju jako wozy rozpoznawcze i jako wsparcie piechoty , drezyny pociągów pancernych czyli pojazd uniwersalny ,aczkolwiek moim zdaniem to konstrukcja nawet z NKM była już nieco wiekowa.

ODPOWIEDZ