Dlaczego nie mieliśmy mysliwców P 24?
Jaką automatyczną , nawet amerykanie mieli półautomaty - Garand dla przykładu , i to też pózniej , wcześniej mieli springfieldy z pierwszej wojny , angole lee-enfieldy , ruski mosiny , niemcy mausery , to była podstawowa broń , co ty chcesz , każdy by chciał zrobić skok do m16 ale myśl nie sięgała wtedy tak daleko , a u nas nie wykraczała poza czubek nosa , co widac po samolotach. Nic tu się nie poradzi , nasze lotnictwo było kiepskie ze względu na ministra, który jak czytałęm w książce "Kampania 1939 roku" Pawła P. Wieczorkiewicza nie wykazywał zainteresowania nowym rodzajem wojsk , dopiero zmiany na tym stanowisku w 1939 roku zapoczątkowały rozwój.
Nie - dlatego że jeszcze w latach 20-tych przyjęto taką a nie inną doktrynę w zakresie zaopatrzenia materiałowego.MatriX pisze:Wcześniej nie myśleliśmy nawet o samolotach francuskich czy angielskich...
bo płaciliśmy za niepotrzebny sprzęt
Rumuni przyjęli - i byli zadowoleni. Hiszpanie przyjąć chcieli - ale na sprzedaż nie zgodził się Szef Sztabu Głównego.MatriX pisze: zamiast sprzedawać p11 ( choć i tak nikt by ich nie przyjął)
Czy chodzi może o ok. 25 sztuk w dobrej cenie? Podobno za uzyskane fundusze można było zakupić ok 30 p11g...Woj pisze:Rumuni przyjęli - i byli zadowoleni. Hiszpanie przyjąć chcieli - ale na sprzedaż nie zgodził się Szef Sztabu Głównego.MatriX pisze: zamiast sprzedawać p11 ( choć i tak nikt by ich nie przyjął)
P.7a nie planowano - bo Hiszpanie nimi się nie interesowali. Od P.11 też woleli P.24 - ale i "jedenastki" by wzięli. A PWS-y wzięli trochę przez pomyłkę - nie bardzo wiedząc co biorą, i w jakim toto jest stanie. Kiedy zaś się dowiedzieli (już na miejscu - w Leon) - oj, byli mocno wkurzeni!Horus pisze: Czy planowano tez sprzedaz P-7a, czy tez w/g Sztabu Glównego to tez byl sprzet zbyt wartosciowy, dlatego poprzestano na PWS-10? Hiszpanie naprawde byli zdesperowani ze kupili PWS-y.

Natomiast forsy za sprzedane ewentualnie do HIszpanii "jedenastki" na P.11g przeliczać nie było można. Z tej prostej przyczyny, że koncepcja tego ostatniego pojawiła się z górą rok później. Ponadto zaś ceny P.11g możemy się tylko domyślać - bo nigdy nie trafił on do produkcji seryjnej.
Dobry "marketing" to podstawaWoj pisze:P.7a nie planowano - bo Hiszpanie nimi się nie interesowali. Od P.11 też woleli P.24 - ale i "jedenastki" by wzięli. A PWS-y wzięli trochę przez pomyłkę - nie bardzo wiedząc co biorą, i w jakim toto jest stanie. Kiedy zaś się dowiedzieli (już na miejscu - w Leon) - oj, byli mocno wkurzeni!Horus pisze: Czy planowano tez sprzedaz P-7a, czy tez w/g Sztabu Glównego to tez byl sprzet zbyt wartosciowy, dlatego poprzestano na PWS-10? Hiszpanie naprawde byli zdesperowani ze kupili PWS-y.

-
- Sierżant
- Posty: 118
- Rejestracja: ndz gru 23, 2007 12:51 pm
Tak, tylko że na eksport.smokeustachy pisze:Tylko że P 24 osiągnał zdolność produkcyjną gdzieś w 1936 roku.Piter35 pisze:Nie opłacalne był wyposażenie WP w P24 ponieważ lada moment miała ruszyć seryjna produkcja Pzl. P50 Jastrząb
Jeśli mowa o produkcji tego modelu puławszczaka dla polskiego lotnictwa, to tylko płatowca bez silników odpowiedniej mocy. Bo silniki w lesie... francuskiej biurokracji i nieterminowych dostaw.
-
- Sierżant
- Posty: 118
- Rejestracja: ndz gru 23, 2007 12:51 pm
Ciekawe że inni dali radę. Geneza P 24 jest tego rodzaju, że GR zależało na nim i dostawach silników do niego.wallenrod.69 pisze:Tak, tylko że na eksport.smokeustachy pisze:Tylko że P 24 osiągnał zdolność produkcyjną gdzieś w 1936 roku.Piter35 pisze:Nie opłacalne był wyposażenie WP w P24 ponieważ lada moment miała ruszyć seryjna produkcja Pzl. P50 Jastrząb
Jeśli mowa o produkcji tego modelu puławszczaka dla polskiego lotnictwa, to tylko płatowca bez silników odpowiedniej mocy. Bo silniki w lesie... francuskiej biurokracji i nieterminowych dostaw.
Dawali radę, bo nie było pośpiechu. Bo i przed kim. Poza tym nie były to duże zamówienia. Mimo to np. P-43A dla Bułgarii z partii zamówionej przezeń na przełomie 1936-37 roku nie otrzymały na czas silników z Francji, co stworzyło półtora miesięczne opóźnienie w dostawie samolotów.smokeustachy pisze:Ciekawe że inni dali radę. Geneza P 24 jest tego rodzaju, że GR zależało na nim i dostawach silników do niego.wallenrod.69 pisze:[...] silniki w lesie... francuskiej biurokracji i nieterminowych dostaw.
Gdyby Polacy chcieli przestawić się na silniki GR dla myśliwców, samolotów liniowych i może jeszcze innych, to już byłby problem niestety. Produkcji z licencji też by natychmiast nie rozpoczęto. Inna sprawa, że poza dużo większą mocą od dostępnych Bristoli, w trakcie eksploatacji były kiepskie i nastręczały problemy.