Czołgi francuskie - ogromne możliwości, kiepski pomysł
Z tymi latającymi nitami to lekka przesada. Znając sposób w jaki się nituje nie można twierdzić, że nity po wnętrzu czołgu latały. Jak to możliwe technicznie?flugzeug30 pisze:Ale to tak , jak w Vickersach E , w których po uderzeniu pocisku , nity latały po wnętrzu wozu ?? .
Paradoksalnie na Francuzach negatywnie odbiło się zwycięstwo podczas PWS. Podobnie jak i na naszej doktrynie zwycięstwo nad bolszewikami w 1920 roku. Zauważcie, to samo dotknęło Niemców po zwycięskich kampaniach w Polsce, Francji i na Bałkanach. Wniosek : zwycięskich generałów i wodzów natychmiast po wojnie odsuwać od wpływu na wojsko, jego uzbrojenie i doktrynę

R 17 FT.
Książka serwisowa francuska R 17 FT :
http://po2260.club.fr/FT17/Manuel%20du% ... T17-v0.htm
http://po2260.club.fr/FT17/Manuel%20du% ... T17-v0.htm
Ależ Vickersy E i 7TP posiadały konstrukcję kadłuba zbudowaną z ramy zespawanej ze stalowych kątowników, do których nitowane były blachy pancerne.flugzeug30 pisze:Ale to tak , jak w Vickersach E , w których po uderzeniu pocisku , nity latały po wnętrzu wozu ?? .
Pierwszy raz spotykam taki opis oddziaływania pocisków ppanc na kadłuby tych czołgów (?).
Ja już słyszałem, choć nie wiem czy to prawda. Często pojawia się informacja o nitowanym pancerzu w 7TP, ale np Magnuski pisze, że płyty przykręcano do szkieletu śrubami. Jeżeli tak, to dlaczego odstapiono od chyba prostrzego i szybszego wg mnie nitowania? Może właśnie z uwagi na bezpieczeństwo załogi.wallenrod.69 pisze:Ależ Vickersy E i 7TP posiadały konstrukcję kadłuba zbudowaną z ramy zespawanej ze stalowych kątowników, do których nitowane były blachy pancerne.flugzeug30 pisze:Ale to tak , jak w Vickersach E , w których po uderzeniu pocisku , nity latały po wnętrzu wozu ?? .
Pierwszy raz spotykam taki opis oddziaływania pocisków ppanc na kadłuby tych czołgów (?).
A wersja wzmocniona czyli wz.39 popularnie zwana 9TP miała być już spawana.
No tak poleci, tylko że na zewnątrz. A do wnętrza? Wątpię. Chyba że trafiony przez pocisk nit pod odpowiednim kątem wbijany jest do środka.Horus pisze:Nity faktycznie po ścięciu lubią sobie polecieć, jednak śruby, szczególnie łączące dwie różne płaszczyzny również daleko odbijają po odbiciu nakrętki.
Do zerwania wielu nitów mogło by dojść przy nagłym wgięciu do wewnątrz dużej płaszczyzny blachy pancernej, gdzie naprężenia krawędzi takiej płyty mogły powodować pęknięcie nita pomiędzy blachą a kątownikiem szkieletu.
No ale takie szkody mógłby moim zdaniem poczynić pocisk ppanc dużego kalibru lub eksplozja pocisku burzącego przy zetknięciu z pancerzem.
Co do informacji podanej przez Jagmina, to trudno sobie to wyobrazić przeglądając zdjęcia 7TP. Najwyraźniej są to nity, nie śruby. Przynajmniej te na głównych płytach pancernych. Może i pewne elementy były mocowane śrubami, nie przeczę.
Właśnie poleci po przeciwnej stronie cięcia, parę razy widziałem, wykonałem, więc wiem. Nie twierdzę że zawsze tak się zdarza, ale jednak.
Śruby w 7TP miały łby lekko wypukłe i tylko dwie płaskie krawędzie, więc nieco odbiegają od typowych, powszechnie oglądanych śrub. Nakrętki zaś były już "klasyczne".
Śruby w 7TP miały łby lekko wypukłe i tylko dwie płaskie krawędzie, więc nieco odbiegają od typowych, powszechnie oglądanych śrub. Nakrętki zaś były już "klasyczne".