

Nie będę już w tym temacie mącił coby nikogo nie denerwować. Wrócę tu jeszcze raz jak odkopię swoje stare notatki na temat naszych brygad zmotoryzowanych, ale to może potrwać.
Ja bym widział to tak:flugzeug30 pisze:Mam pytanie. Mianowicie- jakie by było nasycenie takiej lekkiej dywizji pancernej i mieszanej dywizji lekkiej bronią przeciwpancerną ?. I- czy dywizja mieszana wzorowana by była na francuskich formacjach kawaleryjskich, gdzie łączono elementy kawaleryjskie, pancerne ( czołgi AMR i H- 35/39 ) oraz np. pododdziały kolarzy ?.
Na rok 1939 wszystko jest przesadzone, nie zaprzeczę. Lecz gdyby "po ludzku" zabrano się do tego w 1937 roku chociażby, to w pułku artylerii i dyonie plot. nie widzę żadnej przesady - te rozwiązanie wręcz się narzuca. Zresztą popatrzmy na projekty organizacji 10 BKZmot. z 1937 roku. Czy wtedy też przesadzano?Von Slavek pisze: Natomiast twoja brygada jest bliżej ziemi trzyma się realiów ale według mnie kilka rzeczy jest trochę przesadzony min pułk artylerii i dywizjon plot
Oj, podoba mi się. ale zauważ, że poszedłeś dalej niż jaVon Slavek pisze:
A co myślisz o takim pułku zmotoryzowanym
- 2 dywizjony każdy po: 2 szwadrony po 4 plutony, 1 szwadron ckm, pluton ppanc (3 szt armat 37 mm)
- szwadron rozpoznawczy: pluton czołgów rozpoznawczych(6 szt), pluton motocyklistów, pluton strzelców, pluton saperów, pluton ppanc (3 armaty 37 mm), drużyna ckm, drużyna gospodarcza.
- szwadron moździerzy (12 szt moździerzy 81 mm)
- szwadron plot-ppanc (12 szt nkm 20 mm) to mi się najbardziej podoba oddział uniwersalny
Również uważam że 12 m81mm w kompani pułkowej, to tak nie za bardzo. Taki pułk to 1,5batalionu piechoty. A plany rozwojowe zakładały 4 moździerze na batalion, optymalnie 6 m81mm. Optymalniej umieścić w każdym dywizjonie po plutonie 4 m81mm. Podoba mi się podział na dywizjony. Ale zwiększyłbym etaty w szwadronach nie tylko przez dodanie czwartych plutonów ale zwiększenie ilość żołnierzy w każdej z 6 do 8. I ewentualnie dodanie RKM-u w czwartej sekcji. Taki szwadron liczyłby ok 174 ludzi, a nie 114 jak to miało miejsce w 39.LESZEK pisze:Oj, podoba mi się. ale zauważ, że poszedłeś dalej niż jaVon Slavek pisze:
A co myślisz o takim pułku zmotoryzowanym
- 2 dywizjony każdy po: 2 szwadrony po 4 plutony, 1 szwadron ckm, pluton ppanc (3 szt armat 37 mm)
- szwadron rozpoznawczy: pluton czołgów rozpoznawczych(6 szt), pluton motocyklistów, pluton strzelców, pluton saperów, pluton ppanc (3 armaty 37 mm), drużyna ckm, drużyna gospodarcza.
- szwadron moździerzy (12 szt moździerzy 81 mm)
- szwadron plot-ppanc (12 szt nkm 20 mm) to mi się najbardziej podoba oddział uniwersalny![]()
Plutony ppanc. robiłbym jednak po cztery armaty zamiast trzech. Gdyby jeszcze tak dodać trzeci dywizjon? Ładnie by się bilansował stosunek środków ogniowych do "bagnetów". A może plutony mz81 mm dać po jednym do dyonów ( po 4 sztuki ), a na szczeblu pułku ( marzenie ) bateria 4 haubic 75mm Mk.1A1 made in USA ( lekkie, bo ok. 700 kg, kompatybilna ze schneiderkami amunicja, prawie 9 km donośności, nadająca się do ciagu motorowego, niska sylwetka, mogło być dwuogonowe łoże i, co najwazniejsze, do kupienia. V pocz. pocisku na poziomie 380m/s nie przeszkadza - na panzera 1/2 starczy, może i na więcej przy tym kalibrze i masie pocisku, a wyposażenie w działka ppanc. bogate, więc nie ma się czym martwić). I wcale to takie nierealne nie było.
Kto da więcej?