space
 
Kampania Wrześniowa 1939 | Wojna Obronna 1939 | IV Rozbiór Polski | Kampania obronna 1939 | Polendfeldzug 1939 | Polish Campaign 1939 | Feldzug in Polen 1939

Strona główna 

  

Forum

  

Artykuły 

  

Bitwy i potyczki

  

Organizacja

  

Uzbrojenie

  

Biografie

  

Galerie

  

Konkursy

   Odwiedź nasz profil na Facebooku i zostań naszym fanem!  

 Kontakt 


Bitwa SGO "Polesie" pod Milanowem

Dywizja Piechoty "Kobryń" po nocnym marszu 30 września zajęła następujące pozycję:
        • 82 pp. rez. zablokował drogę z Cichostowa do Milanowa i z Parczewa do Wołynia;
        • 83 pp. rez. zajął pozycję w lesie na południe od Kostrów, a wzmocnionymi czatami zamknął drogę na Parczew;
        • 84 pp. rez. ześrodkowany w lasach milanowskich, czatami przeciął tory kolejowe i drogę z Milanowa do Wierzbówki;
        • kawaleria dywizyjna prowadziła rozpoznanie na Suchowolę i Wohyń z Cichostowa,
        • samodzielny baon 79 pp. rez. pozostał na północ od lasów milanowskich obsadzając zabudowania folwarczne, ubezpieczając się we wsi Milanów i stacji kolejowej[1].

Niedługo po osiągnięciu przez DP "Kobryń" wyznaczonego rejonu nad Parczewem pojawiły się radzieckie samoloty, które wobec bezsilności sił lądowych rozpoczęły całodzienne, ciężkie bombardowanie miasta. W godzinach popołudniowych na przedpolu pozycji zajmowanych przez baon 79 pp. rez. pojawiło się kawaleryjskie rozpoznanie nieprzyjaciela. Za rozpoznaniem pojawiły się jednostki piechoty nacierające na placówki baonu mjr. Michała Bartuli z kierunku Milanowa i Kostrów[2]. Natarcie bolszewików skutecznie zatrzymały polskie ckm-y. Wobec dużych strat z szeregów czerwonoarmistów wystąpił oficer żądając rozmowy z dowódcą. W tym samym czasie płk. Epler w rejon walk skierował dyspozycyjną kompanię ckm, a dowódca 83 pp. rez. ppłk Władysław Seweryn nakazał kompanii znajdującej się na prawym skrzydle wesprzeć mjr. Bartulę. W ten sposób pododdziały Dywizji "Kobryń" oskrzydliły nieprzyjaciela.

Do rozmowy nie doszło, prawdopodobnie dowódca oddziału radzieckiego został rażony wybuchem rzuconego wcześniej granatu. Poderwane do ataku pododdziały samodzielnego baonu 79 pp. rez. przełamały szyki nieprzyjaciela, a kompania z 83 pp. rez. oskrzydliła próbujących kontratakować bolszewików. W krótkim czasie bitwa przerodziła się rzeź czerwonoarmistów[3]. Wycofujące się w nieładzie niedobitki ostrzeliwała bateria haubic 100 mm. Rezultat walki płk. Epler przedstawił słowami: "Dobre ponad sto trupów żołnierzy sowieckich zostało na polu walki. Przeszło 60 jeńców wziął 79 p. p. Ostatecznym łupem 79 i 83 p.p. było 11 c.k.m., 7 r.k.m., 1 zaprzężone działo, większą ilość broni ręcznej i 10 zaprzężonych, wyładowanych amunicją wozów"[4]. Jeńców sowieckich podobnie jak pod Jabłonią wcielono na usilną prośbę w szeregi Dywizji[5].

Podczas marszów i działań przeciwko bolszewikom w szeregach Dywizji doszło do poważnych niedociągnięć i uchybień. W rozkazie z dnia 2 października płk. Epler pisze: "Oddziały dalej się nie ubezpieczają. Pod Wilanowem w ostatniej chwili już w czasie walki były wysuwane kompanie na skraj lasu. Tylko dzięki samodzielnemu baonowi 79 p.p. nie doszło do poważnej katastrofy. Mogę to uważać tylko za niechęć dowodzenia"[6]. Na innym miejscu pojawiają się poważne oskarżenia wobec własnych pododdziałów: "W bitwie pod Milanowem zaszły wypadki noszące znamię tchórzostwa. Jeden z batalionów nie wyszedł na skraj lasu, rozwinął się w głębi lasu poza zasięgiem strzału karabinowego i ostatecznie strzelał po własnym oddziale, który bił się zwycięsko z nieprzyjacielem. Wytykam to wszystkim oficerom tego batalionu i ostrzegam, że w wypadku podobnym każę rozstrzelać bez sądu wszystkich dowódców takiego oddziału"[7]. Sankcje przedstawione oficerom wiążą się z zasadą wyznawaną przez płk. Eplera: "Żołnierz jest chętny, a jeżeli gdzieś nie jest, jest to tylko wina oficera"[8].

Bój pod Jabłonią i Milanowem był ostatnim spotkaniem z oddziałami bolszewickimi, które już nie podejmowały prób atakowania Samodzielnej Grupy Operacyjnej "Polesie".

Przypisy:

[1] A. Epler, Ostatni żołnierz, s. 79.

[2] Tamże, s. 81.

[3] Tamże, s. 82.

[4] Tamże.

[5] E. Kospath - Pawłowski, H. Mierzwiński, Ze Słonimia do Kocka. Zgrupowanie "Drohiczyn Poleski" i SGO "Polesie", Siedlce 2001, s. 54.

[6] Rozkaz szczególny płk. Adama Eplera oceniający położenie i stan morale oddziałów i pododdziałów 60 DP oraz podający rozdysponowanie artylerii, Z dalekiego Polesia., dok. nr 54, s. 106.

[7] Tamże.

[8] Tamże.

Kamil Leśniak

space

Zachowaj przeszłość
Nie pozwól aby wspomnienia Twoich bliskich uległy zapomnieniu, a rodzinne archiwum bezpowrotnie przepadło! Spisz relacje swoich bliskich, zeskanuj zdjęcia i dokumenty, a my je opublikujemi i zachowamy dla przyszłych pokoleń.
Rekrutacja do naszej załogi!
Jeżeli interesujesz się historią kampanii wrześniowej, uzbrojeniem, itp. i chciałbyś spróbować swoich sił w pisaniu artykułów na tematy z nimi związane, to skontaktuj się z nami. 
 
Tagi: obrona Warszawy rekonstrukcje 1939 katyń agresja zsrr bitwa pod Mławą bitwa nad Bzurą bitwa pod Mokrą bitwa pod Wizną obrona Westerplatte bitwa w Borach Tucholskich bitwa pod Kockiem 7tp tks kalendarium 1939 bitwa pod Szackiem i Wytycznem organizacja Wojska Polskiego 1939 uzbrojenie niemieckie 17 września uzbrojenie zsrr
 
space
Kampania Wrześniowa 1939 Copyright © 1997-2012      Mapa portalu   |   Kontakt   |   § Zastrzeżenia prawne 
space