Rekonstrukcja bitwy pod Krzywczą 2010
1 września 1939 roku o godzinie 4.34 niemiecka Luftwaffe bombarduje przyczółki mostu kolejowego w Tczewie. O 4.42 niemieckie bomby wpadają na Wieluń. 3 minuty później stojący w Gdańskim porcie pancernik Schleswig - Holstein rozpoczyna ostrzał Westerplatte. Tak zaczęła się wojna.
Już po kilku dniach niemieckie wojska pancerne i zmechanizowane robią wyłomy w polskiej linii obrony i wychodzą na tyły polskich dywizji. Jedyną szansą na uratowanie wojska jest odwrót na linię Wisły i Sanu. Tocząc zaciekłe walki odwrotowe armie polskie zadają wrogowi znaczne straty w ludziach i sprzęcie. Jednak niemiecka machina wojenna toczy się dalej odcinając polskie jednostki od zaopatrzenia i posiłków. Polskie dywizje odnoszą w walkach lokalne sukcesy, ale pod naporem wroga, zagrożone okrążeniem zmuszone są cofać się nadal w głąb kraju.
12 września dochodzi pod Birczą do całodniowej, nierozstrzygniętej walki osamotnionej 24 Dywizja Piechoty z niemiecką 2 Dywizją Górską. Po ciężkich walkach 24 DP odchodzi w kierunku na Przemyśl. Równolegle z nią po drugiej stronie Sanu wycofuje się 11 Karpacka DP płk. Prugara - Ketlinga ścigana przez oddziały niemieckiej 7 DP. 13 września dywizja wraz z tłumem cywilnych uciekinierów dochodzi do Krzywczy. Ludzie są apatyczni, zmęczeni wielokilometrowym marszem podobnie jak żołnierze. Jednak nie jest im dane odpocząć - wróg jest coraz bliżej.
W pewnym momencie słychać warkot samolotu. Żołnierze chowają się kładąc na ziemi po bokach drogi, a cywile w większości wpadają w panikę. Samolot zrzuca dwie bomby, które eksplodują na polu, robi nawrót i ostrzeliwuje z broni pokładowej chłopca uciekającego przez pole, po czym odlatuje.
Po nalocie żołnierze obsadzają okopy i poprawiają swoje pozycje strzeleckie. Cywile odchodzą w kierunku Przemyśla. Oficerowie wydają rozkazy, żołnierze rozkładają w najlepszym miejscu gniazdo ckm-u. Wszyscy pracują w pocie czoła. Donoszona jest amunicja na stanowiska.
W pewnym momencie na horyzoncie pojawia się niemiecka kolumna zmotoryzowana, prowadzona przez wóz pancerny. Polska artyleria rozprasza ją celnym ogniem. Samochód pancerny wycofuje się, a piechota z pierwszego auta próbując rozpoznać polskie pozycje przechodzi do natarcia, które jednak zostaje zatrzymane. Niemcy mając straty wycofują się i kryją za ciężarówkami.
Po chwili pierwsze pociski niemieckiej artylerii wybuchają na polu przed polskimi pozycjami.
Po przygotowaniu artyleryjskim rusza ponowne niemieckie natarcie na polskie pozycje, które znów musi cofnąć się pod polskim ostrzałem.
Po krótkiej przerwie na polskie okopy znów spada silny ogień ciężkiej artylerii niemieckiej czyniąc straty wśród obrońców, ponadto polskie linie bombardowane są przez samolot. Padają pierwsi zabici i ranni. Równocześnie rusza niemiecka piechota, która niebezpiecznie zbliża się do polskich okopów. Niemcy są bardziej ostrożni niż za pierwszym razem - na skrzydłach mają karabiny maszynowe, które szachują polskich obrońców.
Gdy tylko artyleria niemiecka przestaje strzelać, z polskich okopów rozbrzmiewają seriami ckm-y i karabiny. Niemcy zalegają, próbując się ostrzeliwać, ale ponoszą duże straty.
W końcu rezygnują z i wycofują się.
Polacy nie przystępują do kontrataku. Przyjeżdża łącznik do oficera przynosząc rozkaz odejścia na Przemyśl. Żołnierze wyciągają z okopów swoich poległych, układają ich równo koło siebie i chwilą ciszy oddają im hołd. Piechota formuje się w kolumnę i odchodzi.
Tak w skrócie wyglądało rekonstrukcja "Krzywcza `39: Męstwo, Odwaga, Zwycięstwo...", która odbyła się 12 września 2010 w Krzywczy. Przedstawiła ona miejscową bitwę, którą 13 września 1939 stoczyła w ramach wojny obronnej 11. Karpacka Dywizja Piechoty pod dowództwem płk. Bronisława Prugara - Ketlinga z niemieckimi 7. Dywizją Bawarską i częściami 2. Dywizji Górskiej. Po raz pierwszy w rekonstrukcji na Podkarpaciu, udział wziął niemiecki samolot.
Widowisko odbyło się pod honorowym patronatem Zygmunta Cholewińskiego Marszałka Województwa Podkarpackiego oraz Zygmunta Prugara-Ketlinga, syna Generała 11 Karpackiej Dywizji Piechoty.
Organizatorami rekonstrukcji byli: Centrum Kulturalne w Przemyślu, Stowarzyszenie "W Dolinie Sanu", Przemyskie Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznej "X D.O.K." i Gmina Krzywcza.
Bitwa pod Krzywczą 13 września 1939
O świcie 13 września 1939 r. 11. Karpacka Dywizja Piechoty pod dowództwem płk. Bronisława Prugara - Ketlinga z Armii Małopolska dotarła do rejonu Krzywczy i rozpoczęła organizację pozycji przejściowej obrony, podczas której była bombardowana i ostrzeliwane z broni pokładowej przez samoloty niemieckie.
Około południa na szosie Babice - Krzywcza ukazała się zmotoryzowana kolumna straży przedniej niemieckiej 7. Dywizji Piechoty, którą artyleria polska rozproszyła celnym ogniem.
O godz. 14.00 po krótkim, lecz silnym przygotowaniu artyleryjskim, niemiecka 7. DP rozpoczęła natarcie na osi: Ruszelczyce - Krzywcza. Zaległo ono jednak pod ogniem artylerii polskiej na przedpolu Krzywczy.
Około godz. 16.00 ruszyło ponownie niemiecki natarcie, tym razem już na szerszy froncie. Główny wysiłek nieprzyjaciela skoncentrował się na południowym skrzydle obrony, opartym o San. Po chwilowym powodzeniu i to natarcie utknęło, a kontratak na bagnety wsparty ostrzałem artyleryjskim odrzucił nieprzyjaciela za San.
O zmierzchu 11. Karpacka Dywizja Piechoty oderwała się od nieprzyjaciela i wycofała w kierunku Przemyśla. Na miejscu stoczonej bitwy pozostali zabici żołnierze, a także prawdopodobnie ciężko ranni.
11. Karpacka Dywizja Piechoty stacjonowała na stałe w Stanisławowie, dlatego wśród poległych żołnierzy większość pochodziła z Kresów - dziś poza granicami Polski.
Galeria
Mapa
|