space
 
Kampania Wrześniowa 1939 | Wojna Obronna 1939 | IV Rozbiór Polski | Kampania obronna 1939 | Polendfeldzug 1939 | Polish Campaign 1939 | Feldzug in Polen 1939

Strona główna 

  

Forum

  

Artykuły 

  

Bitwy i potyczki

  

Organizacja

  

Uzbrojenie

  

Biografie

  

Galerie

  

Konkursy

   Odwiedź nasz profil na Facebooku i zostań naszym fanem!  

 Kontakt 


Pancerna pięść marszałka Śmigłego: czołgi 10TP i 14TP

Pancerna pię?ć marszałka ?migłego: czołgi 10TP i 14TP

Od połowy lat dwudziestych polskie władze wojskowe pracowały nad stworzeniem czołgu szybkiego. Miał wchodzić w skład Oddziałów Motorowych do walki na Wschodzie. Niestety droga do stworzenia polskiego T-34 była bardzo kręta i wyboista.

W latach dwudziestych i trzydziestych największe zagrożenie dla II Rzeczypospolitej czaiło się na Wschodzie. I właśnie do obrony przed rosyjskim niedźwiedziem było przygotowywane wojsko. Jednym z narzędzi walki miał być zupełnie nowy czołg: szybki, zwrotny, zdolny do jazdy w terenie i po drogach. Zadanie stworzenia takiego pojazdu powierzono Wydziałowi Broni Pancernych Departamentu Inżynierii MSWojsk. Pracę nad podobnym czołgiem prowadzili już m.in. Francuzi, Szwedzi, Brytyjczycy i Czesi. Właśnie do Czechosłowacji w 1929 r. wyjechali polscy konstruktorzy obejrzeć kołowo-gąsienicowy czołg KH-50. Jednak pojazd nie wzbudził ich entuzjazmu. Nigdy też nie wszedł do służby.

Czeski czołg KH 50 prezentowany polskiej komisji

Czeski czołg KH 50 prezentowany polskiej komisji

Czołg Christiego w Polsce?

Tymczasem ze Stanów Zjednoczonych nadeszły wieści o rewolucyjnym wynalazku Johna Waltera Christiego. Zgodnie z zapowiedziami czołg amerykańskiego konstruktora mógł rozwijać prędkość ponad 100 km/h. Żeby to zbadać, do Stanów pojechała komisja na czele z kapitanem Marianem Rucińskim. Polakom zaprezentowano model M. 1928 (sam Christie oznaczył go jako M. 1940, żeby podkreślić perspektywiczność konstrukcji). Pojazd miał układ bezwieżowy i był nieosłonięty od góry. Miał dwa km 7,62 mm i 2-3 osobową załogę. Ważył 8 ton, a dzięki potężnemu silnikowi Liberty o mocy 340 KM osiągał prędkość 68 km/h na gąsienicach i 110 km/h na kołach. Czołg wywarł na Polakach dobre wrażenie, więc postanowili rozpocząć współpracę.

Christie M. 1928 zaprezentowany kapitanowi Rucińskiemu
Christie M. 1928 zaprezentowany kapitanowi Rucińskiemu

W lutym 1930 r. kolejna komisja płk. Tadeusza Kossakowskiego zamówiła u Christiego jeden egzemplarz ulepszonej wersji M. 1928. Polacy za kompletny czołg z wieżą, ale bez uzbrojenia zapłacili 30 000 dolarów (10 000 zaliczki, reszta przy odbiorze). Rząd polski chciał też kupić prawa licencyjne za 90 000 dolarów, jeżeli uzna, że konstrukcja jest udana. Wkrótce sytuacja się skomplikowała. Gdy Polacy zgłosili się po odbiór zamówionego egzemplarza, Christie odmówił oddania czołgu, dopóki nie dostanie całości z 90 000 dolarów za licencję. Twierdził, że Polacy chcą zabrać czołg i skopiować jego konstrukcję. Tym samym Amerykanin złamał wszystkie postanowienia umowy. Kilka miesięcy później chciał wznowić współpracę, ale polska komisja uznała konstruktora za osobę niegodną zaufania.

Schemat zawieszenia, opatentowany przez Johna W. Christiego

Schemat zawieszenia, opatentowany przez Johna W. Christiego

Made in Poland

W całej aferze wina leżała po stronie Amerykanina. Ale co z tego, skoro Polacy ciągle nie mieli swojego czołgu? Jedyne, co udało się przywieźć z Ameryki to wstępne szkice i..... foldery reklamowe firmy Christiego. W Polsce do pracy nad czołgiem pościgowym przystąpiło Biuro Badań Technicznych Broni Pancernych pod nadzorem mjr Rudolfa Gundlacha..
Inżynierowie (Jan Łapuszewski, Stefan Ołdakowski, Mieczysław Staszewski, Kazimierz Hejnowicz) szybko opracowali zupełnie nową konstrukcję. Niektóre rozwiązania Polaków były na tyle rewolucyjne, że stosuje się je do dzisiaj np. obrotowy peryskop Gundlacha.
W 1937 r. Warsztaty Doświadczalne BBT w Ursusie przystąpiły do budowy prototypu. Jednak wiele problemów stwarzało znalezienie odpowiednio mocnego silnika. Czołg potrzebował jednostki o mocy co najmniej 250 KM, a takiej w Polsce nie było. Ostatecznie zdecydowano kupić silnik American la France. Wkrótce wyszło jednak na jaw, że jego rzeczywista moc jest mniejsza, niż twierdził producent. Niestety nie było wtedy innego wyboru.

Prototyp 10TP. Widać wyra?nie skręcone przednie koła no?ne. Druga para kół została podniesiona, żeby ułatwić jazdę. Na wieży zamontowano peryskop mjr Gundlacha

Prototyp 10TP. Widać wyraźnie skręcone przednie koła nośne. Druga para kół została podniesiona, żeby ułatwić jazdę. Na wieży zamontowano peryskop mjr Gundlacha

Latem 1938 r. pierwszy egzemplarz przeszedł wstępną próbę na szosie. Mimo szeregu usterek typowych dla prototypów, test wypadł zadowalająco, co dobrze rokowało na przyszłość. Czołg osiągnął prędkość 40 km/h na gąsienicach i 70 km/h na kołach. Zgodnie z przewidywaniami, silnik okazał się za słaby. Idealny wydawał się niemiecki Maybach HL 108 o mocy 300 KM. Niestety nie udało się tego silnika kupić w Niemczech i trzeba było korzystać ze starego La France.

W kwietniu 1939 r. po usunięciu usterek prototyp wypuszczono na dłuższą trasę: Warszawa- Białystok- Grodno- Waliły i z powrotem. 610 kilometrów wóz pokonał w 25 godzin i 15 minut (w tym 8 godzin postoju spowodowanego usterkami). Średnia prędkość wyniosła 36 km/h. Był to wynik niesamowity jak na czołg tworzony od podstaw.
W trakcie kolejnych badań ujawniły się kolejne słabości czołgu. Przede wszystkim szybko przegrzewający się silnik i szybkie zużywanie się sprzęgieł. Poza tym koła jezdne często ulegały uszkodzeniu. Najgorsze jednak, że pomysł jazdy na kołach nie sprawdził się. Ogumienie szybko się zużywało, a niewiele było wystarczająco utwardzonych dróg. Tak więc możliwość jazdy na samych kołach przyniosła więcej problemów niż korzyści. Napęd gąsienicowy okazał się bardziej uniwersalny.

Prototyp 10TP. Zwraca uwagę druga para kół podniesiona hydraulicznie.

Prototyp 10TP. Zwraca uwagę druga para kół podniesiona hydraulicznie

14 TP

Równocześnie z badaniami nad 10TP inżynierowie projektowali jego cięższą wersję oznaczoną jako 14TP. W nowym czołgu zrezygnowano z możliwości jazdy na kołach bo było to po prostu niepraktyczne. Z wozu wymontowano zbędny układ jezdny, ale za to pogrubiono pancerz i dodano większe zbiorniki paliwa. Zdecydowano, że będzie to wóz tylko gąsienicowy. Projekt czołgu ukończono na początku 1938 r. Przeszkodą znowu okazał się zbyt słaby silnik. Polscy konstruktorzy: inż Z. Rytel i J. Werner pracowali już nad jednostką o mocy 300-400 KM. Ale był to dopiero wstępny etap badań, a czas naglił. Pod koniec 1938 r. prototyp czołgu bez silnika był na ukończeniu. Pierwsze próby zaplanowano na marzec 1939 r. Biuro konstrukcyjne najchętniej umieściłoby w wozie jednostkę Maybacha o mocy 300 KM. Ale Niemcy przeciągali negocjacje aż do wybuchu wojny.
Nie zachowały się żadne zdjęcia 14TP. Projekt był jeszcze na tyle świeży, że dzisiaj mamy tylko szkice. Najprawdopodobniej jedyny prototypowy model czołgu został zniszczony przez załogę w Ursusie.

Wnioski

Powyżej przedstawiłem jedyne krótką historię powstania pierwszych, prawdziwie polskich czołgów. Na drodze konstruktorów stały ogromne trudności. Brak doświadczenia i środków, presja czasu i nieuczciwi partnerzy. Mimo to, udało się. Projekt broni którą Sowieci po prostu kupili od J. W. Christiego, Polacy stworzyli własnymi siłami.

Dane techniczne 10TP
Załoga 4 ludzi (dowódca; celowniczy; kierowca; pomocnik kierowcy i strzelec przedniego km)
Opancerzenie kadłub: Przód, boki, tył 20 mm; góra i dół 8 mm. Wieża 16 mm
Uzbrojenie armata 37 mm wz. 37, sprzężony z nią km 7,92 mm wz. 30, jeden km 7,92 mm wz. 30 w kadłubie. Karabiny maszynowe chłodzone wodą
Zapas amunicji  
Masa własna 12,8 t
Długość całkowita 5400 mm
Szerokość 2550 mm
Wysokość 2200 mm
Prześwit 400 mm
Silnik / moc silnika benzynowy American La France o mocy 210 KM (według producenta 240 KM)
Maksymalna prędkość po drodze na kołach 75 km/h, na gąsienicach 50-56 km/h
Zasięg po drodze / w terenie 210 km po drodze, 130 km w terenie (w rzeczywistości znacznie mniejszy)
Głębokość brodu 1000 mm
Pokonywanie wzniesień do 37o
Pokonywanie rowów (szerokość) 2200 mm
Nacisk jednostkowy  
Pojemność baku  
Zużycie paliwa droga / teren  
 
Dane techniczne 14TP
Załoga 4 ludzi (dowódca; celowniczy; kierowca; pomocnik kierowcy i strzelec przedniego km)
Opancerzenie 35-50 mm
Uzbrojenie armata 37 mm, dwa km. Przewidywano wyposażyć czołg w armatę 47 mm polskiej produkcji i dwa km chłodzone powietrzem, też polskiej produkcji
Zapas amunicji  
Masa własna 14 t
Długość całkowita zbliżone do 10TP - 5400 mm
Szerokość zbliżone do 10TP - 2550 mm
Wysokość zbliżone do 10TP - 2200 mm
Prześwit  
Silnik / moc silnika Maybach HL 108 o mocy 300 KM
Maksymalna prędkość po drodze 50 km/h
Zasięg po drodze / w terenie  
Głębokość brodu  
Pokonywanie wzniesień  
Pokonywanie rowów (szerokość)  
Nacisk jednostkowy  
Pojemność baku  
Zużycie paliwa droga / teren  

 

Źródła:
  • A. Kiński, J. Magnuski: Czołg pościgowy 10TP i czołg szturmowy 14TP. w: Poligon. Magazyn miłośników wojsk lądowych. 1 2009.
  • http://militarium.net/viewart.php?aid=677

Adam Stohnij

space
Zachowaj przeszłość
Nie pozwól aby wspomnienia Twoich bliskich uległy zapomnieniu, a rodzinne archiwum bezpowrotnie przepadło! Spisz relacje swoich bliskich, zeskanuj zdjęcia i dokumenty, a my je opublikujemi i zachowamy dla przyszłych pokoleń.
Rekrutacja do naszej załogi!
Jeżeli interesujesz się historią kampanii wrześniowej, uzbrojeniem, itp. i chciałbyś spróbować swoich sił w pisaniu artykułów na tematy z nimi związane, to skontaktuj się z nami. 
 
Tagi: obrona Warszawy rekonstrukcje 1939 katyń agresja zsrr bitwa pod Mławą bitwa nad Bzurą bitwa pod Mokrą bitwa pod Wizną obrona Westerplatte bitwa w Borach Tucholskich bitwa pod Kockiem 7tp tks kalendarium 1939 bitwa pod Szackiem i Wytycznem organizacja Wojska Polskiego 1939 uzbrojenie niemieckie 17 września uzbrojenie zsrr
 
space
Kampania Wrześniowa 1939 Copyright © 1997-2012      Mapa portalu   |   Kontakt   |   § Zastrzeżenia prawne 
space